Podróże

Santa Cruz- Part 2

September 15, 2014
klify_8

Tak jak wspominałam w poprzednim poście Santa Cruz to jedno z naszych ulubionych miejsc w okolicy. W ostatnim miesiącu praktykowaliśmy więc system- jeden weekendowy dzień konkretnego wycisku, długi spacer po lesie/górach, albo jakaś dalsza i dłuższa wycieczka, a drugi, to relaks w Santa Cruz. Dzisiaj szukaliśmy klifów, które słyną z najniebezpieczniejszych fal w okolicy. Jeden z portali określa je jako te dla “hazardzistów” a lokalni na skali 1-10 dają im 11 jeśli chodzi o ryzyko utraty życia, albo przynajmniej poważnego uszczerbku na zdrowiu. Rzeczywiście, przy zejściu prowadzącym bezpośrednio do wody znajduje się swego rodzaju pomnik dla wszystkich, którzy tu zginęli. To w większości zaczepione, drewniane tabliczki z imionami, czasem zdjęciem i sentencją. Poruszające. W wodzie stanowczo mniej śmiałków niż w innych miejscach.

Pewnie trochę nielegalnie przeskoczyliśmy mały płotek, który prowadził na klify. Było warto, bo udało nam się zobaczyć i sfotografować kilku skaczących stąd do wody śmiałków. Kiedy Norbert zapytał: “myślisz, że będą skakać” moja odpowiedź brzmiała mniej więcej: “nieeeee, no co tyyy, chyba nieeee, o nieeee!!! skaczą!!!” i prawie padłam z wrażenia.

Udało nam się też pierwszy raz zobaczyć foki a niedaleko, jak gdyby nigdy nic pływały delfiny.

 

klify_1

klify_16

klify_2

klify_7

klify_3

klify_15

klify_5

klify_6

 

klify_9

Ten chłopak, siedział na skałach czekając na falę. A później zjechał razem z nią.

klify_11

klify_13

klify_12

klify_10

klify_14

 

 

I mały smaczek na koniec… ;)

klify_4

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply Paulina September 17, 2014 at 12:59 pm

    Piękne zdjęcia, super post! Krótko, ale treściwie:) Pozdrawiam

  • Leave a Reply