Podróże

Kwitnąca Dolina Śmierci

March 22, 2016
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Raz na mniej więcej 10 lat w Dolinie Śmierci ma miejsce fenomen. Ja lubię myśleć o tym jak o cudzie, bo przecież miło być świadkiem cudów, zwłaszcza, że te nie zdarzają się zbyt często ;) Tak więc, za sprawą ciepłego prądu El Niño, który w minionym sezonie zimowym przyniósł nadspodziewanie dużo deszczu w Dolinie Śmierci stał się cud. Wysuszona do cna, spękaną (do nieprzytomności) ziemia, rozkwitła! Tylko w październiku minionego roku spadły tu 3,8l/mkw deszczu podczas gdy standardem jest 5 l/mkw w skali całego roku! Władze parku spodziewają się jeszcze większego rozkwitu (określanego super kwitnieniem).

Chyba nie muszę dodawać, że nie mogło nas tam zabraknąć ;) Wycieczka była koszmarnie wyczerpująca. Można powiedzieć, że trzy dni spędziliśmy w samochodzie. Byliśmy wszyscy bardzo zmęczeni (jechaliśmy w towarzystwie Kamila i Kingi), ale trzeba to sobie otwarcie powiedzieć- to miejsce jest warte każdej kropli krwi ;) Nieważne jak bardzo chce Ci się spać, jak bardzo bolą plecy, oczy szczypią a nogi mdleją. Tam zapomina się o tym w jedną chwilę i chłonie tę niewiarygodnie piękną przestrzeń. Mimo że byliśmy tam drugi raz, chętnie pojechałabym jeszcze i jeszcze :)

O ile podczas pierwszej wizyty panował tam niewiarygodny upał, to tym razem było całkiem chłodno a miejscami wręcz zimno. Sezon w Dolinie trwa w najlepsze, turystów jest mnóstwo (w przeciwieństwie do czerwca, w którym wybierają się tam tylko samobójcy ;) ).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zabriskie PointOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pokryta solą przestrzeń po wyschniętym jeziorze Badwater. Widok z Dante’s View.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zabriskie PointOLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wyschnięta ziemia. Badwater.OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Sól na wyschniętym jeziorze BadwaterOLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

DV_13

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply